Bilans istnień w Wigilię

Jeśli nawet Pudelek pisze o czymś innym niż wyimaginowane romanse albo beznadziejne stroje czwartoligowych gwiazdek to znaczy, że to naprawdę jest coś. Prowokacja, sensacja czy skandal? Feminizm czy debilizm?

Przeglądam sobie fejsika i widzę moją koleżankę, która wrzuca ten link i pisze coś o tym, że trzeba uruchomić pogotowie modlitewne. I tak dowiaduję się o całej sprawie. Jeśli Was to ciekawi to proponuję zacząć od tego żeby nie być skalanym spojrzeniem trzecich, drugich ani nawet pierwszych.

A porządkując myśli:

Co ludzi bardziej boli? To, że usunie? To, że nielegalnie? To, że w Wigilię? To, że głośno o tym mówi? Dla niewierzących to jest dzień jak każdy inny. Dla każdego zdrowego psychicznie człowieka fakt, że ma taką możliwość nie stanowi zaskoczenia, bo podziemie aborcyjne było, jest i będzie dopóki ustawa nie zostanie znowelizowana. Czyli wychodzi na to, że w ogóle to chce zrobić. Ale nie etyczne tej kobiety rozważania są tutaj tematem. Tu chodzi o szersze spojrzenie.

Nie wiem czy ja źle czytam czy o co kaman ale ta kobieta nie nigdzie nie powiedziała wprost, że jest w ciąży, ani że zamierza to dziecko usunąć. Dla mnie to przykład łopatologicznego tłumaczenia, że prawo, które próbuje się od dupy strony zabrać za zmniejszanie ilości aborcji to żadne prawo. Debata publiczna, która teoretycznie trwa to jest tylko rzucanie argumentami, a czasami i mięsem, a nie dialog i próba dojścia do konsensusu.

Szczerze? Można o niej wiele powiedzieć, ale nie można jej odebrać tego, że jest wykształconą kobietą, która zna realia i ma bardziej „chłopski rozum”, niż chłop, z którym rozmawiała. Nie wiem czy nie jest przesadą stwierdzenie, że jest głosem kobiet, które nie mają krzty przebicia, ale coś jednak jest na rzeczy. „To, czy ja jestem w ciąży czy nie jestem, czy ją przerwę czy nie przerwę, to niech pozostanie w sferze domysłów”, jak sama mówi w wywiadzie po nagraniu.

Nie ma się czego domyślać. To jej sprawa. Pomyśleć za to warto o tym, żeby miała prawo to zrobić. Pomyśleć warto o zmianie polityki, która skupia się na rezultatach tego, co zaniedbuje. I na zmianach, które nadeszły, i które się nie cofną. I nad tym jak sobie radzić w nowych realiach, bo jak się okazuje stare prawa do nich nie przystają. Nie mam wiedzy, siły i wizji jak to zrobić, żeby było dobrze, ale jedyne co wiem to to, że ponowoczesność to fakt.

Świat się zmienia, ale czy my – jako społeczeństwo – się zmieniamy? Wiem, że gadanie i robienie poruchawy w internetach niewiele zmieni. Zdanie przogromnej masy ludzi nie zmienia się ot tak. Jedno sensowne wyjście, żeby działać to robić poruchawy, stosując racjonalne argumenty, a nie drzeć papy na ulicach. Mądrzy ludzie wiedzą, że nie zbawią całego świata. Mogą próbować, owszem. Ale koniec końców i tak okazuje się, że jeśli coś chcą zmienić to najpewniej zmienią siebie, bo na nic innego nie mają wpływu. Ale to właśnie ludzie, którzy tak robili zmieniali świat na lepsze. Oni byli przykładem. Oni inspirowali innych. Katarzyna Bratkowska mogłaby i być może dla kogoś jest takim człowiekiem.

Kontrowersja, którą wywołała jej wypowiedź dla mnie nie jest kontrowersją. Mi krew burzy konieczność tak zaciekłego bronienia się przed ludźmi, którzy wiedzą lepiej od nas samych co jest dla nas dobre i jak wszystko załatwić, żeby było spoko. Spoko czyli po mojemu. Tak, ja też mam tendencję do mówienia, że moja racja jest mojsza, niż Twojsza, ale cholera, ja nie jestem politykiem i nie mam wpływu na to jak wygląda polskie prawo. To jest tak strasznie samolubne i egocentryczne, że aż nie wiem, jak to napisać, żeby nie leciały bluzgi. Czekam na moment, w którym nasze społeczeństwo dojrzeje do tego, że nasze racje są najsze, każdy ma najswojszą i nikt nikomu nie wadzi. Prognosta ze mnie żaden ale wydaje mi się, że czas, którego na otwarcie umysłu na inność Polska potrzebuje, to jakieś dwa, trzy pokolenia.

Może tyle właśnie czasu trzeba, żeby ludzie nie utożsamiali feminizmu z zabijaniem na Wigilię dzieci zamiast karpii.

Reklamy
Zwykły wpis

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s