Co zrobić ze złamanym kafelkiem?

W „Stąd do wieczności” Jones pisze, że „kiedy człowiek zmienia życie musi je zmienić w całości. Nie może zachować niczego, co by mu przypominało dawne życie, bo wtedy to nie wyjdzie”. I pomyślałam, że to gówno prawda.

Przypomniałam sobie wtedy ile razy zmieniałam jedną rzecz, która zmieniała całą resztę. Dziesiątki razy. Ale ostatnio wiele moich znajomych przeżywa swoje siedem lat w Tybecie i obserwując ich zdałam sobie sprawę z czegoś, co tak naprawdę mnie otaczało, a czego nie widziałam wcześniej. I teraz widzę, że byłam głupia uważając, że ten cytat  jest wzięty z czapy. I mimo, że dla mnie miejsce jego przybycia pozostaje niezmienione widzę, że w pewnych okolicznościach taki głupi nie jest.

Zmieniając się od środka wpływamy na rzeczywistość. Ale tylko jeśli Twoje otoczenie aprobuje te zmiany, to nie postrzegasz ich w kategorii generalnego remontu życia, a jedynie naprawiania usterki.

Coś jakby rozwalony kafelek na środku kuchni. Jeśli myślisz, że wszyscy chcą żebyś coś z nim zrobił i Ci w tym pomagają to to zrobisz. Ale pomyśl co się dzieje w momencie kiedy w sklepie mówią Ci, że nie mają dla Ciebie czasu, nie ma takiego samego kafelka bo wyszedł z produkcji, a Twoi znajomi kompletnie ignorują problem i mówią, żebyś poszedł z nimi na piwo zamiast pitolić Cię z głupim kafelkiem. Masz problem a świat ma Cię w dupie.

Jeśli myślisz kategoriami „cały świat sprzeniewierzył się przeciwko mnie” to zechcesz zmienić ten świat. Pozbędziesz się niekumatych znajomych, pójdziesz do ludzi, do których byś wcześniej nie poszedł po pomoc, będziesz dzwonić, prosić aż wreszcie może dojdziesz do wniosku, że sam sobie to naprawisz.

Jeśli myślisz kategoriami „nie wiem czemu oni tego nie rozumieją, ale trudno, sam to ogarnę” to zechcesz naprawić usterkę. Wtedy musisz poświęcić swój czas, swoje życie towarzyskie i pójdziesz do ludzi, do których byś wcześniej nie poszedł po pomoc, będziesz dzwonić, prosić aż wreszcie może dojdziesz do wniosku, że sam sobie to naprawisz.

I tak, wiem, że możesz jeszcze przy okazji opieprzyć znajomych, że nie są dla Ciebie wsparciem albo zrobić milion innych spraw. Ale kwestia jest taka, że żyjemy w XXI wieku.  Jesteś sam ze swoim kafelkiem. Koniec końców i tak będziesz musiał go jakoś skleić. Kwestia ile bałaganu z tego powodu zrobisz zależy tylko od tego, co myślisz o świecie.

Reklamy
Zwykły wpis

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s